Generał Jaruzelski


Trzynasty Grudnia, wkrótce po zmroku,
Wojsko ocknęło naród z amoku,
Fikcji, ułudy i demokracji,
Siania zamętu, inwigilacji.

Kiedy się nie wie jak się zachować,
Najlepiej głowę do piasku schować.
Generał przeczuł, podjął decyzję,
I wyprowadził z koszar dywizje,

By strzegły ulic, porządku, ładu,
Aby zażegnać państwa rozkładu.
Wybrał zło mniejsze - czołgi ze stali,
Za co go zdrajcą wkrótce nazwali.

Trudna decyzja to przecież była,
By "krasna armia" nam nie wkroczyła,
By "praskiej wiosny" nam nie zrobiono,
By nas w granice swe nie wcielono.

Sztywny Generał światu ogłosił...
(Mówił od siebie, nikt go nie prosił)
Że "stan wojenny" dziś wprowadzają,
Że Konstytucję też zawieszają...

Co było prawdą, to nie powiedział,
Lecz on Generał na pewno wiedział :
Że będziem rządzić się samowładnie,
Kiedy sowiecka rosja upadnie.

A póki co, my wierne sługi,
Płacimy wciąż za wojny długi.
Jak nam zagrają, tak my tańczymy,
Wizję Wolności siłą miażdżymy.

Ile narodów tyle problemów.
W świecie jest wiele, władzy systemów.
W Polsce Socjalizm, który ma rację,
Nie czas na ferment i demokrację,

Co w "Gdańskim Sierpniu" się narodziła,
Ducha Swobody nam zaszczepiła.
A gdy zmęczona w łóżeczku spała,
Skrycie nadeszła kula i pała.

Opór był słaby, długo nie żyła,
Tylko kołyska się zakrwawiła.
"Gołąb Wolności" też poplamiony,
To krew zabitych z rozkazu WRON-Y

Generał, władzę twardo zaznaczył.
W tonie stanowczym wszystko tłumaczył:
Że opozycja i demonstracje,
Już utraciły swą prawną rację.

Jednych na lata za nic skazali,
"Silniejszych" nieco internowali.
Nic nie zrobili? Niewinni byli?
Przestępstwem było że w ogóle żyli.

Mówił przez radio, przez telewizję.
Dziwne to były porządku wizje.
W eterze: honor , żołnierska chwała -
W Kopalni "Wujek" krew się polała.

Gdy przed narodem znów występował,
Dumny Generał oczy swe chował,
Przed wzrokiem bliźnich, przed wzrokiem wzgardy,
Przed wzrokiem hańby, ludzkiej pogardy.

Później po latach, ot tak ustąpił.
Nie miał odwagi i w cel swój zwątpił.
Po co to było, jakbyśmy żyli,
Gdyby wbrew groźbom nam nie "wkroczyli"?

Przeminą lata, gwiazdy w przestrzeni,
Czas i historia ludzi oceni.
Wyrok pokoleń nieraz się dłuży,
Jakiej godności się On dosłuży?

Czy będzie zdrajcą? Czy pełen chwały?
Szacunku godny, jak generały
Co przez stulecia wroga zwalczali,
Honoru Polski splamić nie dali?

Sprzeczne oceny dają mu Media:
"Narodu klęska", "Jego tragedia".
Przestał być ważny, cierpienia brzmieniem,
Pozostał tylko historii cieniem.

I tylko dusze się w szybach snują,
Co krzywdy nigdy mu nie darują,
Bo śmierć ich, innym dała Wolności,
Sami zasnęli w Solidarności,

Z Tymi co padli od rąk faszyzmu,
Z Tymi co padli od komunizmu,
Tych co zabrała wieczna dłużyzna,
Na zawsze wołać będzie Ojczyzna:

Wiem, kto do Chwały się Ich przysłużył,
Za śmierć Górników na stos zasłużył,
Dajcie mu powróz lub "Krzyż Ciesielski",
Gdzie jesteś Generale Jaruzelski?

Czytany: 1493 razy

R E K L A M A

Inne wiersze tego autora...
Znaleziono łącznie : 20

Sliwinski Ronald - Cicha Targowica
Sliwinski Ronald - Córka legionisty
Sliwinski Ronald - Do Piłsudskiego
Sliwinski Ronald - Echo Ojczyzny
Sliwinski Ronald - Elegia o generale Andersie
Sliwinski Ronald - Gdanskie Krzyze
Sliwinski Ronald - Generał Jaruzelski
Sliwinski Ronald - Grudzien 1970
Sliwinski Ronald - Honor żołnierza Wojska Polskiego
Sliwinski Ronald - Katyń
Sliwinski Ronald - Krzaczek i Robaczek
Sliwinski Ronald - Ksiądz Jerzy
Sliwinski Ronald - Niespełnione marzenie
Sliwinski Ronald - Polsko!
Sliwinski Ronald - Samaro! Ziemio Nasza!
Sliwinski Ronald - Sen Emigranta
Sliwinski Ronald - Symbole narodowe
Sliwinski Ronald - Testament moj
Sliwinski Ronald - Wiatr ze Wschodu
Sliwinski Ronald - Wyrok