Czekając świtu


nocą gwiazdy kołyszą do snu
cichym szeptem przestworzy
serce odpływa dusza unosi
w ciemnościach morskiej toni

jak nurek płynę donikąd
bez słowa 'ratunku' w myślach
spoczywam na samym dnie
w głębokim śnie czekając świtu

w żródle wody sen bezpieczny
przed zatratą jest jak port miłości
świerzym oddechem pieści delikatnie
zawsze z nadzieją jest

pocałunek jutrzenki

Czytany: 112 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: