***(Jak dobrze, że nie muszę)




Jak dobrze, że nie muszę w wierszach,
rzeczywistości wplatać w słowa.
Wyruszam w podróż, gdzieś w nieznane,
namiętnie mogę kogoś kochać.

Cofnąć się w czasie, zmieniać miejsca,
adres wyrzucić zamieszkania,
zgubić się w bzach lub na łące,
żyć lotem wiosennego ptaka,

motyla dotknąć, tańczyć z ważką,
kropelki rosy zliczać z trawy,
płynąć przez morze dość odważnie,
albo jak dziecko słońcem bawić,

zalać się łzami, bo się błękit,
zatarł i ciemne chmury widać.
Och, gdyby jeszcze od radości,
nie dzieliłaby gruba szyba.

Czytany: 143 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: