...w szarości dnia...


kiedy Księżyc napływa
nastrojowo świecę zapalasz
w szkle czerwień tulipana
rozbłyska jak lampka wina

romantycznie w oczy wpadasz
blaskiem swoim spojrzenie czarując
namiętnością ust się stając
płomieniem pożądania

tak bezbronnie na łożu miłości
gdy wiatr dreszcz niesie
ciepłym oddechem odpływamy
wybuchając jak dwa wulkany

mając jeszcze przed sobą
w zauroczeniu zachód Słońca
co jest całokształtem dopełnienia
jak twoje pragnienie moje
w słowie kocham...

Czytany: 105 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: