Ostatni dotyk ekstazy.


Spojrzę wpierw
w twoje śliczne oczy.
Oplotę twe ciało
w uścisku namiętnym.
Chcę słyszeć okrzyki ekstazy
wśród nocy.
Czy ja cię kuszę,
czy ty mnie
ciałem ponętnym?

Dotknę aksamitem
słodkie krągłości.
Będziemy się splatać
w ornamenty czułości.
Jest to przyjemność
przypisana miłości.
Zbliżenie gorące
pełne dzikiej wolności.

A kiedy poranek oświetli
rozkoszą zroszone ciała...
Spróbuję połknąć cię
jak to węże uwielbiają czynić.
Lecz to właśnie mnie
połknie dziewczyna wspaniała...
Kobieta nawet kusiciela przechytrzy
i nie możesz jej za to winić.


Oskar Wizard

Czytany: 280 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: