Co wieczór ...




Co wieczór, gdy wszystko cichnie
układam słowa w bukiety.
Chociaż tak bardzo się staram
one nie pachną niestety

lecz wiatr w nich szepce lub strumień,
co po kamieniach biec musi,
bo lato wkładam w nie ciepłe.
Czyniąc od chłodu unik.

Zaklinam w słowa śpiew ptaków.
Ot, choćby słowika nocą,
co nuty utkane sercem
śle gwiezdną flotyllą złotą.

Czytany: 223 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: