Rozkoszna Niedziela.


Tydzień ospale
i w trudzie się toczy...
Tak wiele jest spraw
do załatwienia...
A ja chcę znów
napatrzeć się
w twoje oczy.
Tęsknię do chwil
namiętnego przytulenia.

Oddaliśmy bez walki
sześć dni tygodnia.
Ten siódmy spleciemy
gorącem dwóch ciał.
Niech ta niedziela
będzie dla nas pogodna.
Całować dzień cały
będę się z tobą chciał.

Daj mi kochanie
usta o smaku malinowym.
Skosztujmy siebie
jak słodycz winogron.
Doba upłynie nam
w nastroju rozkosznym...
A w poniedziałek
do pracy
mnie pogoń!


Oskar Wizard

Czytany: 293 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: