Przygotowania do Świąt.


Wiem, że jak co roku
robię duży błąd...
Spóźniam się
z przygotowaniami do Świąt.
W ostatniej chwili
będę znów improwizował...
Sprzątał, rozrzucał zajączki,
smaczności gotował.

Te smaczności
odnajdę gotowe w sklepie.
Będę się modlił
wisząc na mopie...
Żeby się ktoś z rodziny
znów nie wygłupił...
Wolę by miast prawić kazania
moją lodówkę złupił.

Bo Święta to czas
radości życia
przeżywania...
A nie oryginalnych potraw
i stroików wymyślania.
Główną potrawą niech będzie
uśmiech i rodzinne przytulenie.
Na razie sprzątam
popadając
w przedświąteczne
zamyślenie.


Oskar Wizard

Czytany: 285 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: