Błękitna Łódź Podwodna.



Lubię ten czas,
gdy po oceanach marzeń żegluję.
A jeszcze bardziej,
powroty do naszego portu.
W Twoim przytuleniu,
radość swą odnajduję.
I w miłym przyjęciu,
gdzie jest szampan
i kawałek tortu.

Najbardziej mnie cieszy,
gdy słuchasz moich przygód.
I to zdumienie w oczach,
wręcz niedowierzanie...
Bo moje życie szalone,
pozbawione jest
spokoju i wygód...
A jednak jest moje,
a przez to kochane.

Nie pytaj po raz setny,
czy miłość i radość
na końcu świata odnajduję...
Bo wciąż wracam do Ciebie
i w Tobie szczęście
zawsze przytulę.



Oskar Wizard



Czytany: 251 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: