Śmierć

W ciszy gabinetów decyzja zapada
Krzyczącym papierem wyrok się ogłasza
Jak jastrząb na zdobycz z góry ciosem spada
I czoła gorące zimnym potem zrasza

Wina jest bezsporna a sąd ostateczny
Kasacja wyroku tutaj nie zadziała
Wyrokiem w nagrodę będzie żywot wieczny
A nowym mieszkaniem granitowa skała

Po co więc to życie ? Co jest jego celem ?
Odpowiedzi szukam codziennie bez przerwy
Czy ślad pozostawić jak diament w popiele ?
Czy swą tajemnicę schować w duszy głębi ?

Kogo mam się pytać o tak ważne sprawy ?
Człowiek nie jest w stanie na nie odpowiedzieć
Wkrótce przyjdzie koniec tragicznej zabawy
Więc piszę te wiersze zamiast cicho siedzieć

(c) Kmicitz 2015

Czytany: 125 razy

R E K L A M A

=>