Orzeł
Bystre oko, silne szpony
Wiatr w ramionach dmie leniwie
Szczur się chowa wylękniony
Człowiek patrzy się w podziwie

Sroki, kawki i gołębie
Przez dzień cały mam na oku
Wbijam wzrok w przestrzeni głębię
Mierząc czas przy każdym kroku

W piękno ziemi patrzę z góry
Cień swój widzę niewyraźnie
Gdzieś w oddali gór kontury
Życia nurt zmieniają w baśnie

Na cień orła patrz człowieku
Króla ptaków, symbol siły
Godło kraju od stu wieków
Gdzie sieć blizn wojny wyryły

Piękne lasy, góry, rzeki
Zabrać chcieli nam wrogowie
Zniszczyć to co mówią wieki
Nie dbać co świat na to powie

Nic nie wyszło z podłych planów
Knutych w bunkrach w tajemnicy
Dziś wczorajsza rasa panów
Grzecznie trzyma się granicy

Mą ojczyzną jest od dawna
Ziemia, w której twardo stoję
Z ust wypływa prosta prawda
Że nikogo się nie boję

(c) Kmicitz 2016

Czytany: 231 razy

R E K L A M A

=>