W poczekalni



Stoję w poczekalni,
naszej rejonowej przychodni.
Dookoła tłum się kłębi,
staruszki dominują.
Gdy mówią o chorobach,
stają się pogodni.
Jak miło, że wszyscy
również chorują!

Nie przesłoni pasji
w oczach ciągłe narzekanie.
Jak wspaniale być ekspertem
w swoim leczeniu.
To takie hobby,
dlatego pełne ludzi poczekalnie.
Wrogiem zaś będzie ten,
kto uległ ozdrowieniu.

Złą służbę zdrowia
niebawem uzdrowi nowy rząd.
Kto w to nie wierzy
zostanie laską i moherem sprany.
Po kilku godzinach,
chcę już uciec stąd!
Wolę chorować w pracy
niż być tu zadeptany.


Oskar Wizard




Czytany: 407 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: