Nasza Julcia
Z łona matki na świat wyjdziesz okrutny
Setki spojrzeń przytłoczą mnogością
Tysiące słów zakłócą spokój Twój anieli
Miliony zazdrościć będą urody i słodyczy

Maleńka,obdarz ojca uśmiechem szczerym
Maleńką rączką pogładź strudzoną skroń
Perlistym śmiechem ukoisz potargane nerwy
Gaworzeniem utulisz do snu

Julko,bądź łaskawa podarować kilka
Z setek dni trudu,spokoju chwilę
Zaurocz pulchną buzią i oczętami
Pełnymi szczęścia i radości

Czytany: 142 razy


=>

Najnowsze





















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ