Promiennie...


od samego rana kocham słońce

prawdziwe jak oczy szalone

uśmiechają się do siebie...

w cichym zakątku

cudownie tuląc

pocałunkami nie skąpiąc rozkoszy

ciało podniecając usta w pożądaniu

dłonie pochwycić chcą...

dzikość natury

już wiosennie

ciepły wiatr

rozbiera w uczuciach

jak ty mnie

wiosenną namiętnością

Czytany: 110 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: