Sen miałem złoty.



Śnił mi się kraj
pełen czystości.
Tam woda płynęła
prawdziwie źródlana.
Były dobre uczucia,
nie było złości.
I miłość prawdziwa,
nie udawana.

Uśmiech był szczery,
a nie przymilny.
Ludzie uczynni
i sobie życzliwi.
Obiad bez konserwantów,
bardzo posilny.
Wszyscy radośni,
po prostu szczęśliwi.

I choć może
nie ma nigdzie
takiego kraju...
Spróbujmy się zbliżyć
do odrobiny raju.



Oskar Wizard


Czytany: 316 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: