Skrucha


wczoraj szalałam
pod gołym niebem
ku temu okazja była

zabawa niebywała
trzy w jednym
ostatki,dzień kobiet
i karnawału koniec

dzisiaj dla Ciebie jestem
niczym niezapominajka
stoję w progu z uniżoną głową

w pokorze wiem co czeka mnie
gdy oczy zamknę życie przemine
krokiem w objęcia nieskazitelne pójdę

tylko nie wiem czy Twoje
grzesznicę taką zechcą
w ten czas dusza daleko jest

w toni wód się zatapiła
czysta i rzęsita łza
zabłąkana w sercu

narzeka cichutko szepcze
skrucha się przyda dzisiaj
Popielec

Czytany: 70 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: