czekam aż słowa same przyjdą




czekam aż słowa same przyjdą
nie chcę poganiać są nieśmiałe
na własność mają nuty olśnień
przynosić lubią je nad ranem

więc podejrzewam może słusznie
choć to nie pora na sąd o nich
że się wymknęły z kraju marzeń
by choć na chwilę ciepło wnosić

wdzięczna im jestem za życzliwość
za podkreślanie piękna życia
za rozświetlanie cieni nagle
i gdy z czułością chcą powitać

są wibrującym nieuchwytnym
deszczem od kogoś kto zna serce
kto wie że tego potrzebuję
dla siebie innych jak najczęściej

Czytany: 207 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: