Ekstaza bólem podszyta.





Nasze przyśpieszone oddechy
splatają się synchronicznie.
Zadajesz mi ból
a ja go pokornie
z twoich dłoni przyjmuję.
Toniemy wzajemnie we wzroku,
patrzę w oczka śliczne...
Napinam mięśnie,
lecz czując twoje piersi
wspaniale się czuję.

Kładziesz się na mnie
i usta namiętnie penetrujesz.
Już widzę gwiazd
konstelacje wirujące.
Czy ty też
rozkosznie się czujesz?
Czy czujesz
moje mięśnie
od bólu drżące?

To chwila intymna,
bardziej niż seks
nas zbliżająca.
Bo wszystko robisz
na moją prośbę i żądanie...
I wreszcie minuta
ekstazą zmysły sycąca!
.
.
.
Wyrwany ząb
u kochanej stomatolog
już pozostanie!



Oskar Wizard


Czytany: 442 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: