Eksterminacja




Wiem, że gnębią cię namolni,
erotyczni kaznodzieje...
I po nocach całych
nie pozwalają spać.
Więc ja chętnie im przyleję.
Muszą w przepaść spaść!

Wyrwę mózgi oraz serca,
choć przegniłe są...
Będzie mięso na kolację
w otoczeniu świec.
Z wielką chęcią spalę
to moralne dno!
Niejeden żywcem
pewnie
będzie się piec...

Wyrwę zboczeńcom
flaki oraz jaja...
Zapanuje spokój błogi.
Masz przecież
przy sobie samuraja!
Dasz mi za to całus słodki!


Oskar Wizard



Czytany: 369 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: