zdobywanie


ciągłe dąsy i swawole
humorzastość masz w naturze
a tak ślicznie się wciąż burzysz
że w mej głowie krążą koła

raz do rany ciebie przyłóż
potem kąsać też potrafisz
i wciąż będzie ze mnie gapa
no bo jestem jak ta góra

niezdobyta a odległa
tajemnicza do imentu
ale słodka nie przeklęta
groźna chociaż nieulękła

czy się na nią kiedyś wdrapiesz
bo odwagi masz w nadmiarze
to się kiedyś może zdarzyć
nawet kiedy słodko chrapiesz

Czytany: 104 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: