noc


i kiedy stale w bezsenności siedzę
a noc nad nami zamyka powieki
to czas ucieka tak jak rwąca rzeka
umysł szaleje i szaleją ręce

w których tę durną klawiaturą trzymam
bo wiem że ona w nicość mnie prowadzi
a chcę te strofki co nieco wygładzić
tak jak to robię ciągle z końską grzywą

ja ciebie miła bardzo potrzebuję
bo pomóc w biedzie potrafisz nad miarę
i co do tego nie mam żadnych ale
serce ci powie co do ciebie czuję

Czytany: 149 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: