Adam i Ewa


Jakże pięknie było w raju...
Słodko, ślicznie i niewinnie...
I owoce były w gaju...
Czas leniwie sobie płynie...

Aż przybłąkał się skadś wąż...
Kusi Ewę swoim wdziękiem...
Komplementy prawi wciąż...
Adam przyjął wszystko jękiem!

Oż gadzino ty podstępna!
Mojej żony ci się zachciało?
Po niej będzie też następna?
Kobiet wciąż ci będzie mało.

Od tej pory każdy mąż...
Czy ma żonę ładną, czy też nie...
Węszy, gdzie się kryje wąż...
By nie skończyć na samotności dnie!


Oskar Wizard


Czytany: 537 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: