Wojownik


Grą skrzydeł motyla myśl natrętna łechce
Że czas mój bezcenny przesiąka przez palce
Bezczynnie oddychać na plecach już nie chcę
Żelazo w mych żyłach wciąż marzy o walce

Nad każdą przeszkodą swój most chcę przerzucić
I w drogę niepewną codziennie wyruszać
Po zwycięskiej walce do Ojczyzny wrócić
I nowych rekrutów praw wojny nauczać

Krzyk dzieci z Powstania znów mi w uszach dzwoni
I pytanie dręczy – kto wydał ten rozkaz
Wszak rolą żołnierza jest cywilów bronić
A nie rzeź wywołać hasłem - Teraz Polska

Czytany: 136 razy

R E K L A M A

=>