Herbatka 2




Uwielbiam
gorącą herbatę z cytryną.
Słodzoną
pani spojrzeniem miodowym.
Tak ciepło,
gdy jestem ze śliczną dziewczyną...
Urocza chwila
rozkwita w krajobrazie zimowym.

Niewinna herbatka,
a jednak pretekst do przytulenia.
Spragnione pieszczot usta
dotkną policzka aksamitu.
A potem nabrzmiałe wargi
podążą do złączenia.
Poczujemy rozkosz,
która sięgnie słońca zenitu.

To nie jest plaża gorąca, lipcowa...
Dlatego naszą nagość
wyobraźnią maluję .
Lecz czuję,
że do dalszych pocałunków
pani gotowa...
Niech usta pieszczą mocno tak,
jak serce czuje.



Oskar Wizard


Czytany: 290 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: