Ulepimy dziś polityka.





Zapał rośnie w nas od rana.
Ulepimy dziś bałwana!
Śniegu wreszcie pod dostatkiem...
Spada z nieba płatek za płatkiem.

Niech ten bałwan ma oblicze...
Aby sercu był ciut bliżej.
Będzie to znanego polityka podobizna!
Tego, co go pokazuje wciąż telewizja!

Im który głupszy, tym krzyczy głośniej...
Jako bałwan zaś wygląda troszkę radośniej!
Nie chcę się nim już więcej denerwować.
Może jako bałwana da się go pokochać?


Oskar Wizard




Czytany: 351 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: