myśli ze świtem podnoszą skrzydła




jak ptaki są nasze myśli
podnoszą skrzydła ze świtem
chcą zmieścić uśmiech w ramionach
i rozczarowań nie widzieć

tylko najmilsze okruchy
zabieram w podróż codzienną
wzmacniają światło chwil dobrych
niosą blask co tak rozgrzewa

nocami myśli zmęczone
okruchy liczą szczęśliwe
zwątpienia zgłaszają szeptem
prosząc na jutro o siłę

gdy nowy dzień drzwi otworzy
planów ma wiele niż zwykle
niechby rozstrzygnął - tak z serce
szanse na sprawy pomyślne

Czytany: 137 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: