Fala...


płynie strumieniem jak spirala biała
unosząc się od podnuża Ziemi aż po błękit
łącząc kolory natury w tańcu rozdzielając

fala poprzeczna i podłużna
opada niczym zimne ognie
równomiernie wydawając dzwięk

falując jak wiatr harmonicznie
nakłada się na siebie jak ty i ja
rock and rolla tańcząc

Świat kręci się a my w nim
promienni jak tęcza zródłem
niczym czarodziejska kula dopełnieniem

fala odbiciem jest przenoszeniem
odwraca zródło drgań natężeniem
w powietrzu i wodzie witrażo robi się

spokojnie spoczywa przy brzegu
zostawiając bursztynowe serce
by zmienić się w świetlika i odpłynąć...

...niczym królewski motyl

Czytany: 164 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: