wszędzie miłość*




Gdzie nie spojrzeć wszędzie miłość
sens dnia kreśli dość wytrwale
uśmiech kładzie jeśli trzeba
i nie pragnie wcale zmaleć

ciepło ufnie w słowa wlewa
promień słońca biorąc w zastaw
rozsypując pył złocisty
rozpromienia przestrzeń całą

szept co nagle sfrunął zmienił
cień na czułość moich myśli
dźwigną dzień na wymiar piękna
stając się po prostu miłym

i pod niebo wraz z skowronkiem
wzbijam się by radość głosić
płomień spojrzeń dopomaga
ciepło niczym tarczę nosić

Czytany: 104 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: