Gdy pochmurne niebo*




Gdy pochmurne niebo, deszcz siąpi i mokniesz,
dzień wlecze się jakby balast ktoś dołożył,
myśli, gdzieś pełzają, horyzont wysoko,
to się zastanawiasz czy to dni są wiosny?

Cóż słońce, jak słońce, własną drogą chodzi.
Kazać mu nie można, błagać też nie sposób.
Zostaje, co w nas jest, co uśmiech rozpala,
optymizm potrafi z westchnień chmurnych rozkuć.

Czasem słowo starczy, ciepłe aż do granic,
promyk złoty w wierszu a robi się jaśniej.
Jeśli to pomoże, spróbuj oczy zmrużyć
i pieszczotom czułym, oddać się we władzę.

Czytany: 120 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: