Rozpalmy pocałunkami zimę




choć twoich ślicznych włosów
leżą na mojej piersi bukiety
wstrzymuję oddech
aby nie spłoszyć
miłości motyla
uczucie nieśmiałe rozpala szept
płomienny pełen zachęty
na moje pieszczot pocałunki
czekają wargi i aksamitna szyja

tęsknota umilkła
czując ramion przytulenie
rozbieramy usta
kosztując pocałunków miód
w namiętnych spojrzeniach
płonie miłosne natchnienie
gdy przytulamy się
gorącem swym
odpędzamy zimowy chłód


Oskar Wizard


Czytany: 192 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: