...w życiu...


narodzenie Świata dał Pna
Wielki i Mądry zawłada wszystkim
Syna z Ducha spłodził na obraz swój
myśląc dzieci czyńcie tak jak ja
bez stosunku brzemienną możesz być

O matko jak to dzieje się w realizcji ideałów
pragnienia były pokusy stosunku nie było
a dziecko w praktyce życia codziennego jest
jak obiektywizm oraz miłość nie łatwe są
w sferze fizycznej i psychicznej jak to możliwe

cnotliwa kropelka balsamiczna wystarczy
jak fontanna obfita cudowny wytrysk ma
dziecko jak pełnia księżyca blaskiem lśni
w życiu społeczeństwa aspektem praktycznym
w świecie iluzji ujemna strona w obiekcie jest

z przyczyn głównych jak to ojcem jestem
na ciebie nie wchodziłem jak na drabinę
dziewczyno nie bądz szczytem obłudy
w dłoniach różdżkę miałaś czy zwiędłą gałązkę
przygryz język władczo nie myśl że ja Bóg

strasznie tępy rączkami nie gardził
gdy pochlebiało ruchem ust łapanie powietrza
z fatalnego zbiegu okoliczności zakłopotanie
pijany nie był a problem ma niczym kaskader
trzyma dobrze puścić nie może...

Czytany: 172 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: