...siano...


nie to na głowie a pachnące
niczym zielona skoszona trawa
od plew już jest oddzielone
swoją nutką jasno dźwięczy

ochoczo połż się na mnie
a rozweseli się twoje ciało
poźniej dziecię się na nim narodzi

dla miłości naszej , naszego szczęścia
światlo zorzy nam otworzy
na ból i gniew bo to siano boże

nie jeden powie iż lepsze jest
jak twarde łóżko na reumatyzm
dobre ale czy romantyzm - chyba nie

kiedy to znani specjaliści
lekarze starożytni z braku techniki
trafnie rozpoznawali szereg chorób

ech - to siano pachnące siano
wciąż dar ma w każdym domu
zamiast położyć się na mim
dla parady wiązkę na stół kładzie
kiedy to inny na niego pluje...

Czytany: 103 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: