Obudziłam się z marzeń


Obudziłam swoje marzenia
i noc mi słońcem zajaśniała
gdy ujrzałam Twoje lico
i wpadłam w Twe ramiona
jak winogron w liść

W rozpalonym uścisku
Twych rąk niecierpliwych
drżało moje ciało
niczym osika na wietrze
tuląc się do siebie wzajemnie

Pożerałeś moje usta
wargami głodnymi
iż cała się zatraciłam
w Twoich dłoniach

Ciała nasze płynęli na fali
uczuć stęsknionych
i rzuciły nas w otchłań
księżycowej pościeli

Pieszczoty stawały się
coraz czulsze,większe
drapieżne
budziły prawdziwe kochanie

Oczy widziały,ręce czuły
jak zanurzałeś się we mnie
jak gorący piasek
ściskając pościel z rozkoszy
aż palce bielały

Czuliśmy siebie na wzajem
wzdychając z rozkoszy
dotyku czułego,szeptamy
do siebie nawzajem
Miśku
Nie kończmy tego
Oj nie!.

Czytany: 164 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: