Moim zdaniem


Granica kiedyś żyła złota
Dzisiaj porosła drzewami
Wopiści i celnicy się czają
na Lazurowym Wybrzeżu

Kiedyś noszeni na noszach
Podają drinki przestępcom
Znają się jak stare konie
Na granice zieją ogniem

W tej samej przestrzeni
Priorytety inaczej poukładane
- wszystko na korzyść nowego państwa
Odpoczywają rozkłady jazdy

Politycznie już dawno bez granic
Fizycznie dialog do lustra
Wszystkiego jest więcej
Inne tylko netto w kieszeni

To co jeszcze istnieje w domyśle
Wariatka i pan profesor
Teatr na cenzurowanym i
telewizory w ogrodach zoologicznych

Czytany: 113 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: