Nad morzem (Ta bryza wiatru...)




Ta bryza wiatru, którą niesie
fala za falą głaszcząc piasek,
niech ciepłem dotknie wszystkie myśli,
twarze rozbroi z mrocznych masek.

Wiele owoców jest milczenia
- na odpoczynek ich nie targaj,
bo gorzka bywa każda rysa,
którą w nas żłobi serca skarga.

Pas bursztynowych wydm niech chroni
barw niezliczoność przed ciężarem.
Ostatni bastion smutku niechaj
padnie pod skrzydeł lotnych czarem.

Rozczesuj słońcem liter gamę,
śpiewy podejmuj z drzew wysokich,
by mogły koron swych zielenią
złowić w obcięcia swe obłoki.

Miękkość potrzebna, żar purpury,
spojrzeń przyjaznych całe mnóstwo,
by móc odczytać obraz światła
i uśmiech miły przynieść ustom.

Czytany: 125 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: