okazja czyni złodzieja...


jak to w życiu często bywa
czy to lato czy to zima
do pracy trzeba wstać
poranną toaletę zrobić
i szybko nogi za pas

samochód już na parkingu
wsiadam,odpalam i w drogę
a tu nie chce jechać
-co się stało?
szybko wysiadam maskę podnoszę
przewody sprawdzam
godzina pózna ponagla

wsiadam,wysiadam zły jak cholera
pod nosem mamrocząc coś od niechcenia

nagle z klatki wychodzi sąsiadka
uśmiechnięta odzywa się z daleka
-o kurcze sąsiad
do urzędu jechać chcesz
na cegłach

lepiej się piszo przejść:):)

Czytany: 98 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: