Kataklizm



Dlaczego mamy znosić życia ciężary?
Zamiast brylować na uroczyskach?
Po co pić cudzych nieszczęść nektary?
Katastrofa jest zawsze sercu bliska.

Ze złych myśli jad sączą puchary.
Otwarta nieszczęść walizka...
Już czas zagasić złe czary.
W nich tylko żądza czai się niska.

A gdy odejdą w piekło złe mary...
Znikną ich straszne i ostre szpony.
Weźmiemy się znów z życiem za bary.
Kataklizm zostanie zagaszony.


Oskar Wizard


Czytany: 220 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: