W blasku złotym


wiersz ten powstaje w blasku złotym
no i przekorną mam ochotę
co nieco tutaj w boczek skręcić
nie obiecuję też małżeństwa

pani jest taka jak cukierek
w niebiosach pieją też anieli
ja też uparcie w knajpie siedzę
i kelner mnie za dziada bierze

dąsanie to dziś jest rzecz względna
pani jest przecież mą królewną
i żal na ziemię mnie już rzuca
bo pani bardzo mnie zasmuca

Czytany: 114 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: