List


przyleciał biały gołąbek
na drzewie jabłuszka przysiadł
obok którego właśnie stałam
w dłonie wleciał z dzióbka wręczył list

adres znany nadawca
pisze jeszcze na nim
'Środek Przeczytaj'
-o co jemu chodzi pomyślałam ?

szybko otwieram list oczkami śledzę
'Pozdrawiam słowem uwielbienia'
tak zaczyna się początek i td i tp
więc przechodzę do środka

'tak stanowczo w słowie ciszy
jestem cichszy lecz gotowy
by zjeść kota w dowód miłości
możesz pomyśleć co chcesz'

też koniec każdemu jest znany
Zdrowia życzę uśmiechu
gdy blisko będziesz wpadnij
tylko nie wiem czy otworzę drzwi

teraz to nie wiem
po co studiować słowa
kiedy nie jedni za miłością krzyczą
też inni w ciszy ją odnajdą
jeszcze kiedy nadzieję pokładają w Panu

lecz co kot w tym wszystkim znaczy
i jaki kot kiedy oczywiście
na drodze rozumowania
dziecko potrafi zagryź jak pies
do tego się nie przyznać

to i na co to i po co
kiedy własność Ziemi
nie jest nasza
jak prostowanie kręgosłupa
w wodzie czystego źródła

Czytany: 93 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: