obszar pomiędzy




„Pomiędzy cząsteczkami tlenu”
– mówisz, - „niewiele można zmieścić”
a ja ten obszar powypełniam
słodyczą… taką, jak z czereśni

lub przykład biorąc z polnych maków,
które umieją żar uskrzydlić,
zniosę granicę wyobraźni
by móc pomyślnie zwolnić z rygli

- strumień pachnący w barw kaskadzie,
szept wiatru, który gładząc kłosy,
pogodnie płynie w światłocienie,
słowa uśmiechem do ust wznosi.

Zielenią czas podnosi chwile.
Przewieszam ją przez krawędź tlenu,
by drogi wiodły Cię w pomyślność.
Ciepłem koniecznie chwile przełóż.

Czytany: 113 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: