Z jesieni słowa pochodzą




Z jesieni słowa pochodzą
lecz nie tej mglistej, deszczowej,
nabierającej szarości
i powiem szczerze – niezdrowej.

Przynoszę je z dni słonecznych,
uzależnionych od barwy,
przywołujących dość śmiało
krajobraz w uśmiechach cały.

O, tutaj w rzędach literek,
fiolet wrzosów już przysiadł,
astry wiatr muska, by tańcem
przez moment zalśniły - dzisiaj.

Wiem, że to tylko marzenie,
echem odbite w spojrzeniach.
Pomimo mgły, niech się niesie,
na ciepło myśli otwiera.

Wskazywać niech zacznie szlaki,
chociażby słodyczą słowa,
przewiane nadziei kształtem,
w której dar ciepła się chowa.

Czytany: 156 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: