Poranne pieszczoty



Rozgrzewa nas nasza miłość.
Gorące pocałunki budzą ciebie.
Rozkoszna jest ciała bliskość.
Gdy w jedność łączymy siebie.

Drżymy w ekstazie nad ranem.
Czekasz na pieszczotę niecierpliwie.
Znów zatapiamy się w kochanie.
Dotykają róż skóry dłonie troskliwe.

I kiedy tak patrzysz uroczo
w przytuleniu...
Pragnę znów widzieć cię
w zmysłów uniesieniu.


Oskar Wizard

Czytany: 430 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: