więcej ...




Im mniej niebo przędzie
złocistych promieni,
tych więcej w mych słowach
ciepłych jest przestrzeni.

Słowo każde tulę,
by wewnętrznie grzało,
śpiewem w duszę wrosło.
Choć to jeszcze mało…

Litery więc tworzą
zaraz zwarty szereg,
aby być, jak tarcza
aby nie mógł przebiec,

przedrzeć się przez kształty
ani też się wcisnąć
w więzy słów życzliwe,
dzień z niemiłą iskrą.

Kropki i przecinki
w jednomyślnym zdaniu,
pragną podać uśmiech
przed i po … śniadaniu.

Czytany: 103 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: