Piosenka paryska


Gdy idę sam w słomianym kapeluszu
to wiatr paryski w mojej brodzie łka.
Blejtram do ojca Tanguy nieść muszę
i śpiewam gromko tra la la la la.

Wieczorem goszczę również w Moulin Rouge,
gdzie piękne panie mi całusy ślą.
Nie wiem, czy będę tutaj miesiąc dłużej,
bo chcę malować też most w Awinion.

Czytany: 121 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: