Rozkosznie łącząc miodem usta



tonę w ust słodyczy głębinie
i chcę zanurzać się
w płomieniach rozkoszy
aż do ekstazy zmysłów
aż do tchu utraty
i nad wszystko twój oddech
tak miło rozkołysany
w moich dłoniach
krzycz jak najgłośniej
płonąc namiętnością
znacz
ślady pazurków
na naprężonych drapieżnie mięśniach
które jak armia barbarzyńców
szalona i odważna
wnika
w twoje wszystkie bramy
zakochania
potokami
teraz łączmy się
nawet
myślami


Oskar Wizard


Czytany: 500 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: