Późna jesień sercu nie służy



deszcz zmył uśmiech chłodnymi strugami
ciemność zdobywa przewagę
na dobowej szachownicy
odpłynął zachwyt nad złotem jesieni
poza horyzont marzeń
tam gdzie ptaki
uciekły

odejdź pani już z tej krainy
odejdź będąc na szczycie popularności
pozwól zachować miłe wspomnienia
parku i słynnej ławki
wypatrującej spotkania
kochanków

my już czekamy na zimną piękność
niech pokryje smutne szarości
bielą pełną świeżości



Oskar Wizard



Czytany: 401 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: