Słoneczny wizerunek


kiedy stajesz twarzą w twarz
oczy radością się uśmiechają
usta jak ogień płoną
unosząc namiętność

w krainie lazuru
z odrobiną szaleństwa
ściągasz zawstydzenie
zostawiając na licu rumieniec

od samego rana
omińmy białe drzewa różowe
na wzgórzu zieleni zagramy
w czerwoną piłkę jak czerwień Pompei

pózniej zjemy pomarańcza
lub wypijemy koktajl bananowy

Czytany: 103 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: