Ze snu różem się podnoszę




Ze snu różem się podnoszę
wszystko wkoło chce mnie dotknąć
ulotnością cichą świetlną
barwy dając na wyłączność

gdzieś z obłoków żagli płyną
słowa wolne od goryczy
kandelabry światła błyszczą
tylko trzeba je uchwycić

tylko trzeba rozpiąć harfę
sercem szepty zmienić w nuty
ogniem unieść uczuć czystość
i się piękna uczyć… uczyć

Czytany: 256 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: