Słowotoki jak górskie potoki



płyną słów tysiące
z prasy radia telewizji
różnych orientacji
z piór poetów
szalonych
bo biednych
reporterów
suto opłaconych
wirują w myślach
jak reklama podprogowa

znak czasów
milczący nie ma racji
nieważne co
nieważne jakiej wartości
musi być tego dużo
jak ryżu z sajgonkami
w chińskiej knajpie

dopuszcza się użycie
połowy prawdy
jak w ofercie kredytowej
lub wyznaniu miłosnym

życie przyśpiesza
łokcie są coraz bardziej umięśnione
musisz być w głównym nurcie
zepchnięci poza nawias
mogą krzyczeć
nie będą więcej wysłuchani

bądź jak spikerka w telewizji
masz prawo kaleczyć
mowę ojczystą
gdy mówisz dużo
pamiętaj o odsłanianiu ud
szczerzeniu zębów
świeżo wstawionych
i lansowaniu
nowej fryzury
i jeszcze nowszego
życiowego partnera

bądź zawsze
na środku ekranu
zawsze


Oskar Wizard


Czytany: 354 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: