Lot nad krawędzią słonecznego nieba




uwolnij myśli
niech na mnie oprą skrzydła
polećmy nad miastem
razem chociaż osobno
daleko od siebie
lecz tak blisko ciepła serca
niech przez chwilę pulsuje jednym rytmem
popatrz
ludzie biegną
tonąc w szaleństwie codziennych trosk
nie dla nas ich małostkowość
my lećmy w kierunku słońca
dotknijmy gwiazd
przytulmy marzenia
popatrzmy sobie w oczy
połączmy dłonie
bądźmy przez chwilę poezją
stańmy się jednością
wspólnego natchnienia
a potem
pamiętaj
daj mi całus
na do widzenia


Oskar Wizard


Czytany: 392 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: